Homilie

HOMILIE  Ks. BOGUSŁAWA JAROSZKA – KANADA

 

   

III NIEDZIELA ZWYKŁA , Rok B, 2021

 

Chrystusa wzywa: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Pomyśl jakimi ludźmi się posługuje Pan Jezus. Po raz drugi Pan przemówił do Jonasza, aby szedł do Niniwy i głosił nawrócenia. Najpierw Jonasz uciekał przed Bogiem. Dziś Jonasz „wstał i poszedł do Niniwy jak powiedział Pan”. Prorok wypełnia polecenie Pana Boga. On przeszedł drogę osobistego nawrócenia. Teraz widzi oczami Boga. On jest już innym człowiekiem. Teraz podporządkowuje Bożemu poleceniu: idź i głoś nawrócenie Niniwie. Prorok wypełnia Bożego polecenie. Autor zapisał: Uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego. Najpierw, Wiara w Słowo, które głosił Boży mąż: Jeszcze 40 dni a Niniwa zostanie zburzona. Niniwici uwierzyli Bogu. Ogłosili post, uczynili akt umartwienia, lud pościł i modlił się. Trzecia czynność, mieszkańcy Niniwy przyoblekli się w wory. Od największego do najmniejszego… Oto akt wielkiego uniżenia, wielkiej pokory, który uświadamia ludziom ich małość. Jonasz wierzy w Boga, który kieruje dziejami świata i dziejami człowieka. Bóg okazał Niniwie wielkie Miłosierdzie. I ulitował się Bóg… Wielkie Boże Miłosierdzie ocala mieszkańców Niniwy – od nieszczęść. SW PAWEŁ przedstawia proces nawrócenia i używa określenia: Czas jest krótki. Apostoł używa słowa CAIROS, Kairos to jest czas wyjątkowy jaki otrzymujemy dla wypełnienia niezwykle ważnej czynności. Kairos to czas w którym działa Łaska Boża. Ten czas jest krótki, podobny do czasu jaki mają żeglarze dobijający do brzegu, zwijający żagle. Widzą, że są blisko, widzą brzeg i zwijają żagle. Apostoł chce nam powiedzieć, że nieustannie powinniśmy mieć przed oczami, ten właśnie brzeg do którego zdążamy przez całe nasze życie. Ten brzeg Ziemi Obiecanej, brzeg Nieba, jest naprawdę blisko, dlatego powinniśmy żyć jak człowiek nawrócony. Przemija postać tego świata. Paweł zachęca nas abyśmy zdążali do tego świata, który nie przemija. A do którego wprowadza tylko Jezus, który mówi: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Potrzebna jest nam wyciągnięta dłoń Boga, abyśmy z tego morza po którym płyniemy – mogli zostać uratowani i znaleźć się na brzegu niebieskiej Ojczyzny. Oto Jezusa powołujący ludzi, którzy będą głosili dzieło nawrócenia jak prorok Jonasz. Zacznijmy od zdania. Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Jezus używa słowa kairos. Czas łaski, Czas zbawienia, czas wyjątkowej bliskości Boga. Czas po prostu nadszedł, rozpoczął się i trwa. To jest czas królowania Boga. To czas Jezusa, Jego miłującej Obecności w życiu świata. Ewangelista opowiada nam o powołaniu Andrzeja i Szymona, Jakuba i Jana. Jezusa przechodzi obok Jeziora Galilejskiego, tam gdzie żyją i pracują przyszli uczniowie. Ewangelista zwraca uwagę na spojrzenie, którym Jezus ogarnia Andrzeja i Szymona, Jakuba i Jana. To spojrzenie jest ukazane jako przenikające – wnętrze ich serc. Zajętym  łowieniem ryb, płukaniem i naprawianiem sieci, Pan Jezus składa niezwykłą obietnicę. …sprawię, że staniecie się rybakami ludzi

Chrześcijanin, człowiek ochrzczony, to wyłowiony z Morza i powołany do nowego życia w Chrystusie i z Chrystusem. Apostoł mówi: Uratowany spośród tego przewrotnego pokolenia. Oto jak powołani odpowiadają na słowa Chrystusa. Natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Natychmiast zostawili ojca swego, Zebedeusza, w łodzi, razem z najemnikami i poszli za Nim. Zostawiają rodzinę, ojca, przedsiębiorstwo rybackie, – zostawiają wszystko, ufając całkowicie Jezusowi. Trzeba czasu zanim uczniowie staną się rybakami. Trzeba czasu na wpatrywanie się w Jezusa, wsłuchiwanie się w Jego słowa – ratujące ludzi, jak Jezus, oni mają kontynuować misję wielkiego Rybaka, którym jest Sam Jezus Chrystus, który wyławia każdego, kto ku Niemu się zwraca z Morza grzechu i śmierci i wprowadza na drogę nowego życia – do Krainy życia wiecznego.

           

            Jan 25, Nawrócenie Świętego Pawła.

Szaweł z Tarsu był człowiekiem, który wychowywał się w środowisku ludzi wierzących w Boga. Jego rodzina należała do stronnictwa faryzeuszów, którzy byli najgorliwszymi wyznawcami religii Mojżeszowej. Szaweł ukończył szkołę Teologiczną pod okiem Gamaliela, jednego z najznamienitszych mistrzów duchowych Izraela. Miasto Tars, z którego pochodził Paweł należało do największych w cesarstwie rzymskim. Mieszkało tam około 200,000 ludzi. Na tej podstawie Paweł był też obywatelem Cesarstwa Rzymskiego. Tu zapoznał się z kulturą i filozofią grecką. Szaweł był człowiekiem wykształconym i należącym do elity ówczesnego społeczeństwa. Był on gorliwym faryzeuszem, dbał o czystość religii, a naukę Jezusa z Nazaretu, uważał jako odstępstwo od wiary Mojżeszowej. Dlatego z wielka zawziętością a nawet nienawiścią, występował przeciw Chrześcijanom. W Dz. Ap. jest zapisane, że asystował przy kamienowaniu sw. Szczepana. Osobiście nie rzucał kamieniami w diakona Szczepana, ponieważ nie miał jeszcze 30 lat. Dlatego gdy osiągnął pełnoletność udał się do Arcykapłana, aby dał mu listy, uprawniające go do te-go, aby mógł tępić Chrześcijan. Z takimi listami udał się do Damaszku, aby realizować swój plan. Na drodze do Damaszku dokonało się Jego nawrócenie. Objawił się mu Chrystus. Poraził go światłem, powalił na ziemię, i powołał, aby został uczniem Jezusa. Szaweł utracił wzrok na trzy dni, ale to było mu potrzebne, aby jego umysł i serce mogło zostać oświecone łaską wiary. To “oświecenie” polegało na tym, że rozpoznał w Jezusie Jedynego Zbawiciela i Pana. Zrozumiał, że Jezus jest obiecanym, zapowiadanym przez proroków St. Testamentu, Mesjaszem. Uwierzył, że Jezus jest Synem Bożym, który przyszedł na ziemię, aby zbawić każdego człowieka. Szaweł uwierzył i doświadczył tego, że Jezus po swojej śmierci na Krzyżu rzeczywiście Zmartwychwstał i jako żyjący Objawił się także Jemu. Na drodze do Damaszku, Szaweł osobiście spotkał Jezusa. Na drodze do Damaszku Jezus wyszedł jako pierwszy z inicjatywą, aby Szaweł mógł Go spotkać. Od tego spotkania pod Damaszkiem życie Szawła całkowicie się przemieniło. Na drodze do Damaszku umarł Szaweł, a na-rodził się Paweł.

Jakie jest przesłanie dzisiejszego święta?

Nasza postawa może być podobna do tej jaką do 30-go roku życia zajmował Szaweł. Jako człowiek wykształcony, uważający się za oświeconego i sprawiedliwego, żył on swoim życiem, które było szczelnie odizolowane od Jezusa Chrystusa. Wielu ludzi żyje dzisiaj podobnie. Kierując się wyłącznie swoimi przekonaniami i opiniami, skutecznie się izolują od przyjęcia nauki Jezusa Chrystusa. Co więcej, Szaweł wiele słyszał o Jezusie i Jego nauce i im więcej słyszał, tym większa złość kierowała nim i z tym większą nienawiścią występował przeciw uczniom Pana. Dzisiaj też możemy spotkać ludzi, którzy uważają się za wierzących, ale z premedytacją i nienawiścią występują przeciw nauce Ewangelii i przeciw Kościołowi. W aklamacji przed Ewaneglią słyszeliśmy słowa Chrystusa: “Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili” Te słowa powiedziane do Apostołów odnoszą się też do św. Pawła. Ponadto, są te słowa aktualne dzisiaj. Tym, który pierwszy wychodzi z inicjatywą zbawienia jest Bóg, który nas tak umiłował, że dał swego Jednorodzonego Syna… Paweł został uleczony z nienawiści dopiero wtedy, gdy osobiście spotkał Chrystusa. Miłość Boża, która objawia nam Jezus, jest lekarstwem na wszelką nienawiść i zatwardziałość serca. Jakie wydarzenie mojego życia pomogło mi osobiście spotkać Chrystusa, tak, jak św. Paweł? Takie spotkanie jest początkiem autentycznej i żywej wiary. Istotą spotkania Szawła z Chrystusem na drodze do Damaszku było to, że Szaweł ostatecznie zaufał Jezusowi. Nawrócił się! Iluż to ludzi boi się zaufać Bogu, uciekają przed Nim … nawet walczą przeciw Bogu. Pod Damaszkiem dokonało się nawrócenie Szawła. Nie było to nawrócenie polegające na po-rzuceniu niemoralnego stylu życia. Według Prawa, Paweł nie miał sobie nic do zarzucenia. Nie popełniał żadnego przestępstwa w świetle Prawa, co go jeszcze utwierdzało w słuszności jego postępowania, czyli prześladowania wyznawców Jezusa. Problemem Szawła było to, że uważał się za sprawiedliwego, za kogoś, kto nie potrzebuje żadnej zmiany. Tymczasem on potrzebował dużo głębszej przemiany. On potrzebował przejść drogę od sprawiedliwego Faryzeusza, do stania się  dzieckiem Boga Ojca. Tego doświadczył na drodze do Damaszku. To jest istota każdego nawrócenia. Droga odkrywania Chrystusa przez św. Pawła jest aktualna również dla nas. Niejednokrotnie żyjemy jak sprawiedliwi Faryzeusze, którzy w “całości” dobrze postępują, i nie mają sobie nic do zarzucenia. Widzimy braki i słabości innych… na tym się koncentrujemy, potępiając ich, osądzając bliźnich. Bóg nie chce jednak, abyśmy byli sprawiedliwymi Faryzeuszami i gorliwymi w wypełnianiu nakazów, lecz chce, abyśmy byli Jego dziećmi. On chce, abyśmy żyli jako synowie, dziedzice królestwa, a nie jak niewolnicy … To święto jest zaproszeniem, abyśmy pozwolili się całkowicie ogarnąć Bogu; abyśmy nie bali się zawierzyć naszego całego życia Jezusowi i otworzyć na przyjęcie ofiarowanego nam Zbawienia.